Oceniasz książkę po okładce?

old_book_cover

Całe życie powtarzali mi, że nie ocenia się książki po okładce. Przez lata nikt nie kwapił się, żeby wyjaśnić mi dlaczego. Dopiero z czasem zrozumiałam, iż w książce najbardziej wartościowa jest treść, nie zaś szata graficzna. Dzisiaj mogę jednak stwierdzić, że okładka jest równie istotna jak zawartość.

Książka bez okładki to sterta papieru. Z daleka nie jesteśmy w stanie rozróżnić czy to książka, czy po prostu leżące na sobie zadrukowane kartki. Oczywiście każdy książkoholik jest w stanie z odległości kilometra dostrzec z czym ma do czynienia. Ale nie o książkoholikach dzisiaj.

Wydawnictwa od lat promują książki poprzez wygląd okładek, ponieważ doskonale wiedzą, że dobrze wykonana szata graficzna przyciągnie sporą ilość kupców. I tym trafiają w dziesiątkę, ponieważ my, jako potencjalni czytelnicy, chcąc nie chcąc, najpierw zerkamy na okładkę,  a dopiero potem na opis. Rzadko się zdarza, że będąc w księgarni ludzie biorą do ręki powieść, która z wyglądu niczym specjalnym się nie wyróżnia. Jeśli już czymś to faktem, że znajduje się na promocji. Dlatego przez ostatnie lata na rynku książki pojawiły się nowe wydania kultowych dzieł, które swoim wyglądem zmuszają do sięgania po nie jeszcze raz. Wydawnictwa opracowały ciekawy system, w którym najpierw pokazują nam cudowną okładkę. W naszych głowa pojawia się myśl, że fajnie by było mieć taką powieść na swojej półce, nawet jeśli już ją posiadamy. W końcu – dlaczego nie mieć całej serii? Przyznam, że sama się na tym łapie niejednokrotnie i wiem, że muszę posiadać wszystkie wydania od MG.

Brzydkie książki znajdujemy zazwyczaj na stołach w hipermarketach albo w księgarniach z tanią książką. W księgarni rzadko się zdarza, aby jakaś stała na półce. Sprzedawca doskonale zdaje sobie sprawę, że taka pozycja będzie miała słabą sprzedaż. Wyjątkiem są tylko powieści znanych pisarzy, ale i w tej kwestii wydawnictwa starają się modernizować towar, który trafia do kupca.

Warto jednak zaznaczyć, że ludzie, którzy przy wyborze książki kierują się najpierw okładką, nie zawsze kupują daną pozycję. Jak wcześniej wspomniałam, w dalszej kolejności ważny jest opis i to on głównie decyduje czy ktoś zajrzy do środka.

Jeśli więc wybieracie książkę najpierw po okładce – nie martwcie się. Jesteście w większości. Ważne jest jednak to, aby nie kierować się tylko wyglądem. Bo z książkę jest jak z człowiekiem – liczy się wnętrze 😉

//freestock.org

Reklamy
Oceniasz książkę po okładce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s